wtorek, 20 września 2011

Nowa dieta.

Oh miałam napisać ten post w weekend, ale jakiś cały miałam zagospodarowany. Piątek-lekcje , sobota-złazy , niedziela-mecz. Masakra jakaś. W dodatku była wywiadówka w szkole, ale na szczęście nie podawali ocen. Choć moje nie są takie złe. Nawet 3 z chemii dostałam bez nauki, wow. W sumie nie było by to takie dziwne gdyby nie fakt, że nic nie rozumiałam i dalej nie rozumiem... Ale nie o tym teraz bo miało być o nowej diecie Amoora. Po przestudiowaniu kilkudziesięciu stron internetowych i przeczytaniu dużej ilości książek stwierdziłam, że pies pracujący, czyli trenujący więcej niż raz  w tygodniu powinien dostawać dużą ilość białka a, że mam takie szczęście, że mój pies uczulony jest na karmę dla psów pracujących ( Orijen ), wpadłam na super pomysł. Młody będzie dostawał surowe mięcho. Teraz pewnie pomyślicie, ze idiotka naraża psa na salmonelle itp. . A guzik ! Amoor nie dostaję żadnych podrobów tylko chudziutkie mięso typu karkówka, szynka, wołowina. Przesada? Nie wiem. Przynajmniej wiem, że pies jest zdrowy. A mięso wiem, że jest na 100% przebadane i zdrowe bo pochodzi z naszego sklepu. Do tego zestawienia dostaje gotowane mix warzyw. Myślałam nad surowymi warzywami bo są zdrowsze, ale nie wiem czy młody by zjadł. Kiedyś na pewno spróbujemy. Na początku miała być to dieta BARF, ale jest oparta na kościach kurczaka a my od tego niedobrego mięcha z daleka.. Ale surowe mięcho to tylko jeden posiłek. Drugi to karma Acana Pacifica. Wreszcie idealna karma którą białas je bo smakuje i wszystko jest okej ( odpukać ). Ale cóż zbliża się zima i nie wiem jak to będzie.. Mniej treningów, mniej spacerów, więcej nauki bo egzamin się zbliża, aż nie chce się myśleć. Wtedy myślałam, żeby przejść na karmę Light i gotowane jedzonko bo każdemu psu należy się choć raz w tygodniu micha ciepłego jedzenia. Apropo jedzenia.. Mam teraz na głowię zbiórkę dla schroniska bo realizuje swoje pomysły które obiecałam, że zrealizuje. Właśnie robimy zbiórkę pieniędzy, kupuję karmę i jedziemy do schroniska do Stargardu Szczecińskiego. Jutro będę do nich dzwonić i jak się uda będziemy pracować tam jako wolontariusze, jeździć co jakiś czas, szukać psom domów itp. Więc spodziewajcie się postu o tym : ). A teraz trzy zdjęcia. Dwa są z naszego treningu Frisbee, chyba był on miesiąc temu. Jak wreszcie będę mieć tego nowego kompa to zmontuję film, bo ten komp nie chce mi pociągnąć Pinnacle Studio 14 a tam można montować format HD.
A teraz zdjęcia:


7 komentarzy:

  1. Czyli w sumie to dostaje BARF - a.
    Moja raz w tygodniu dostaje surowe mięso z indyka z kością :P , bardzo lubi nową dietę , i jak tylko skończymy 7 kg worek Grasslands , przejdziemy na BARF-a .
    Piękne fotyki ;> Dodaj to foto jak Amoor łapie frisbee : D < prosi>

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym taki "miks" skonsultowała z weterynarzem. Ptyśka nie BARFujemy, bo po kościach ma takie zatwardzenie, że szkoda gadać :/ Ale raz na jakiś czas mięcho dostaje, tak nam radziła hodowczyni. Problem jest tylko taki, że o ile wcześniej mógł jeść np. porcje rosołowe, potem szyjki z kurczaka to teraz odpada wszystko co ma kości drobiowe. Zobaczymy jak dzisiaj po wołowej ._.
    A dla pracujących Orijen mu nie podchodzi ze względu na jakiś składnik może ? Może spróbuj inną firmę ? Husse np. ?
    Zazdroszczę posiadaczom małych piesków ;D U was 15kg karmy pewnie wystarczy na dobre 4 miesiące :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bayoo- no pierwsze to było oczywiście skontaktowanie się z zaufanym wetem ; D
    Zresztą sam poddał mi ten pomysł ^^
    Ale karmy na razie zmieniać nie będziemy, ta jest ok a Amoor jest strasznym alergikiem i niejadkiem.
    Nie chce ryzykować ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. My zastanawiamy się nad BARFEM ,ale jeszcze nic nie wiadomo :)

    Super ,że Amoor już dochodzi do siebie . Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post:DD
    Nareszcie macie swoją karmę:)To dobrze że Amoor w końcu się na coś zdecydował,bo karma jest bardzo ważna.
    Też uważam że pies powinien zjeść coś "ciepłego":)
    Nom,ja też próbuję zorganizować jakąś zbiórkę:)
    Ja chciałam przejść całkiem na Barf,ale...
    Zdjęcia są cudne!:*Ostatnie wymiata:)
    Pozdrawiamy!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To dobrze, że tak zajmujesz się dietą psa. Bo znam ludzi którzy dają psom jeść co popadnie, a potem do weterynarza trzeba jeździć. Lepiej zainwestować w dobrą karmę niż później w jakieś tabletki. Zdjęcia super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń