Tytuł trochę taki niecodzienny , ale zaraz się wszystko wyjaśni . Mianowice chodzi mi o trzy , wspaniałe , święte (?) psy ! Tak , tak nie mylicie się trzy , ale niestety na razie nie mam swego upragnionego Owczarka Australijskiego . Chodzi mi o Amoora , Bryzę i . . Nele . Nelka to pies mojej przyjaciółki Martyny którą zobaczycie potem na zdjęciach . Nela jest rasy Kundel Złoty Królewski , zresztą takiej samej jak był mój śp. Fido . Ale nie będę przez cały post opisywać psów bo je doskonale znacie a o Neli już też coś wiecie . A więc byliśmy dziś na polu , jak co piątek . Lecz ja w końcu wzięłam się w garść i zabrałam aparat <jupi> i stąd wzięły się zdjęcia na bloga . Wreszcie pojawi się to Bryza bo dawno jej tu nie było . Na polu poćwiczyliśmy trochę frisbee , posłuszeństwo a psy wybiegały się i wybawiły . Szkoda , że nie było saren lubię patrzeć jak Bryza za nimi biega . A terrier jak to terrier ciągle kopał dziury no i na zdjęciach ma brudny ryjek .Jestem dumna z Amoora , prawie opanował komendę ' równaj ' i ' noga ' ! O tak jeszcze trochę ćwiczeń i będziemy miszczami ! Cóż muszę Wam powiedzieć , że jeszcze nikt nigdy z wyprawy na pola z moimi psami nie wrócił czysty . Tak było i tym razem . Tyle błotka że najpierw trzeba się upapra a potem skoczyć na pańcie bo ma frisbee . Nie ma jak to moje kochane psy : ) . No i nie obyło się bez słit foci a to wszystko poniżej ; ) . Bo co tu dużo mówić ? Lepiej obejrzeć : D
Ps . Ja to ta w różowej bandamce xd .
piątek, 9 września 2011
czwartek, 1 września 2011
Spacerki .
Dziś naszło mnie na spacerowanie z moim terrierem . Najpierw byłam na dłuuuugim spacerze z Filipem ( no i Amoorem ; D ) a potem na jeszcze dłuuuuuuuuuuższym spacerze z Niną i Frankiem . Oczywiście mam zdjęcia , mam : D Z Filipem są to zdjęcia jak ' staje ' na rękach , skacze itp ogólnie dynamika . Lubię takie zdjęcia . Oczywiście jest też Amoor . Z Niną też było dynamiki , ale też portretów itp . Zobaczycie nasze wyczyny z Frisbee , choć trochę . Wiem , wiem miął być filmik , ale komp nie czyta mi filmików z lustrzanki muszę wybrać się do brata . Łącznie z Amoorem mamy sześć Frisbee . Jedno gumowe i reszta to plastik ( czy coś ) . Hero Pup 160 jest już poniszczony zobaczymy ile przeżyją kolejne . . Zamówiliśmy również nową karmę ' Acana Pacifica ' już dawno miałam ją zamówić , ale jakoś ciągle znajdywała się ' lepsza ' . Kurcze zaczęła się szkoła i masa nauki : / Mam jakiś nowy dziwny przedmiot , wiedza o bezpieczeństwie czy jakoś tak . . Jutro mam go na ostatniej lekcji . Szkoła = mniej czasu na treningi frisbee & agility . A kupiliśmy rurki teraz tata musi z nich stworzyć trzy hopki . Ah no i pochwalę się Wam . Amooras ma nowy zestaw z ROGZ może zauważycie na zdjęciach ^^ . Ale te wakacje szybko minęły . Brak mi pracy na poczcie , jednak człowiek się wkręcił . Wreszcie znalazłam pracę dla siebie . . czternaście facetów i jedna ja ah . A i właśnie składam Wam przysięgę , ŻE BĘDĘ SIĘ DOBRZE I PILNIE UCZYĆ ! Obiecuję . A notki na bloga nie będą często teraz szkoła a w dodatku mam gazetę na głowie i organizuję zbiórkę rzeczy dla schroniska w Szczecinie i jedziemy zawieźć różne rzeczy . . Tak dla piesków żeby zima im miło minęła . Pozdrawiam i życzę miłych dni szkolnych ^^
Bonus ! Zdjęcia z rozpoczęcia roku !
Bonus ! Zdjęcia z rozpoczęcia roku !
czwartek, 18 sierpnia 2011
Misz , Masz .
Dziś będzie o wszystkim . No może prawie wszystkim ; ) . A więc zacznę od wizyty u groomera . Po kilku przemyśleniach , zmieniliśmy panią groomer na niby najlepszą w okolicy . I sądzę , że to prawda ! Amoor wygląda ekstra , jak West . A w dodatku pani fryzjer nie bierze drogo . Bierze dwa razy mniej za trymowanie od tamtej . . Jeśli chcecie mogą podać stronę jej salonu bo z całego serca ją polecam . Chce żeby zostać z psem a ona będzie wszystko tłumaczyć . Daje kilka pomocnych rad . Druga informacją jest to , że byliśmy u weterynarza , który dobrał nam karmę . Jest to Weterynaryjna , Niemiecka wersja Royal Canin Small Dog under 10kg z racji tego , że Amoor jest alergikiem . I na razie jest ok a nawet bardzo . Biegunki i luźnych kup nie było nawet przy zmianie karmy . Cud . Lecz nie będzie jej jadł samej z racji tego , że jakoś nie jestem do niej przekonana . . Na razie je ją z Acaną Lamb&Apple ale jak skończy się worek będzie to Taste Of The Wilde Pacifica . W dodatku Amoor nie ma już problemów z chorym pęcherzem . Kolejną wiadomością jest to , że zamówiłam Frisbee na razie gumowe , aby nakręcić psa a potem zamawiamy bardziej profesjonalne . Jeśli coś z tego wyjdzie . Zamówiłam też mega super smaczki czekoladowe , żeby zachęcić psa do Agility . Wyczaiłam też ciasteczka z melisą która uspokajają psa więc będzie je dostawał przed jazdą samochodem bo cóż mój pies do zestawu chorób ma chorobę lokomocyjną . No i ostatnią wiadomością jest do , że nareszcie ma lustrzankę : ) . Jest to Canon 550d bo akurat 500d nie było . Miał to być 600d , ale nie różnił się niczym oprócz ceną i ' ruchomym ' ekranem . A teraz zdjęcia z pola , Leno był z nami ; D
niedziela, 14 sierpnia 2011
Leniwy Terrier .
Dziwny ten tytuł co nie ? Ale jak prawdziwy -,- . Dziś ja i Amoor mieliśmy lenia . Nie wiem czy białas załapałam ode mnie doła czy jak , ale nie chciało mu się NIC robić . Gdy wyszliśmy na dwór , ja rozłożyłam tor Amoor wolał sobie poleżeć . Żadne smaki , ani nic nie chciały zwabić go na tor . W dodatku wymyśliłam jakąś nową przeszkodę której na początku się bał . Dobra rozłożyłam tor pora na Amoora . A wiec go wołam . On się na mnie patrzy jakbym była jakimś UFO . Od razu czuję , że to będzie trudne i nie mogę się skupić , aby emanować energią pozytywnie asertywną . Dziesięć wdechów i wydechów wołam go drugi raz . Nic . Wybucham . Trenowanie z dzisiejszym humorem to był chyba jednak zły pomysł . Siadam i nagle przełom w moim życiu . Nie ma tak łatwo ! idę do domu po nasza piłkę do aportu i smycz . Wróciłam , złapałam Amoora na smycz i zaczynamy . Przeszkoda - nagroda , przeszkoda - nagroda . . I tak w kółko . Ale Amoor robił to tak flegmatycznie , że po kilku razach przenieśliśmy się na aport . Przyniósł może , dwa , trzy razy i już mu się nie chciało . Cóż nie ma co się męczyć wracamy do domu . Pies padł i śpi .
Zapraszam Was również na mój drugi blog : http://swiatwedlugstyski.blogspot.com/
Chociaż komputer zaczął czytać zdjęcia mego nieogarniętego psa . Na szczęście we wtorek jedziemy do groomera .
Zapraszam Was również na mój drugi blog : http://swiatwedlugstyski.blogspot.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































































