piątek, 2 listopada 2012

Aktywny piątek, frisbee come back?

Oh jak ja uwielbiam taką pogodę. Słońce, lekki wiaterek i jesienne liście szumiące pod nogami. Tak dziś był idealny dzień, aby zacząć trening od nowa. W dodatku przyszły dwa nowe dyski od Alicji ( http://hexa-whwt.blogspot.com/ ), więc nie było żadnych zastrzeżeń żeby nie iść. Co prawda miałam na głowię, dwójkę bratanków ( w przedziale wiekowych 7-9 lat ), ale co tam niech idą, niech się uczą postępowania z psem. A więc bierzemy dyski, szarpak, smaki i idziemy. To sztucznej nie daleko, więc podróż jak zwykle mija spokojnie. Nikogo po drodze znajomego nie spotkaliśmy ( na szczęście i nieszczęście ), więc szliśmy niecałe 5 minutek i jesteśmy. Amoor oczywiście poczuł zew wolności, gdy tylko puściłam go ze smyczy i opsikał wszystko co się da. Ale nie ma co bierzemy się za frisbowanie, od nowa, od postaw. W końcu przerwa była długa. Lecz pies po pierwszym rollerze wie co robić, więc nie ma co dalej przedłużać. Pierwszy skok przez nogę - złapane, drugi - złapane. No to próbujemy rzutu. I cud! Pies ładnie wystartował, dogonił dysk, co prawda nie złapał go, ale odbił nosem a to już coś. Wracają siły i chęci do dalszych treningów. Może jednak coś z tego będzie? Nie twierdzę, że mój pies będzie psem na miarę bordera skaczącego szpagatami po frisbee, ale chce żeby miał z tego frajdę. A miał. Potem było trochę sztuczek i zabawa z chłopakami szarpakiem. To cud, że słuchał Filipa albo Kuby, wykonywał ich polecenia. Bo zazwyczaj słucha się tylko mnie i mojego taty. Inni z tego co zauważyłam nie mają do niego zbytnio podejścia. Ale bywa... Ale jak to u nas nie jest tak kolorowo jak się zdaję. Jeszcze nie dawno walczyliśmy z alergią pokarmową Amoora, która się nasiliła i skończyliśmy na diecie weterynaryjnej a teraz szukamy naszej 'cudownej' karmy. Jak myślałam, że została znaleziona to się znów pomyliłam. Ale cóż. Macie może jakieś karmy cud dla swoich psiaków?


Mam parę zdjęć, jakoś nie zadowala bo większość robił Filip.
















Ostatnio myślałam co to by było gdybym miała takiego małego szczylka Westa. Jak Amoor by na niego zareagował i czy popełniłabym te same błędy wychowawcze co z Amoorem. Czy bardziej skupiłabym się na wystawach czy sportach.Czy miałby takie same problemy żołądkowe co Amoor. I czy wreszcie Amoor miałby kompana do zabaw równego sobie. Jak na razie nie mogę sobie odpowiedzieć na to pytanie bo teraz nie mogę pozwolić sobie na takiego psa. I prawie pewne jest to, że moim kolejnym szczylem do wychowania będzie ON, lub DON. A przy tym rodzą się kolejne pytania czy dam sobie radę? Szczerze to ja nigdy nie miałam owczarka od szczyla, bo zazwyczaj były to psy przygarnięte już w wieku 3-4 lat. Ale nie ma co się głowić na razie, pies będzie u mnie najwcześniej za rok a wtedy same rozwiążą się moje zagłostki :)

20 komentarzy:

  1. Fajne dyski.
    Gratulujemy sukcesów.
    To dopiero za rok.Możesz sie jeszcze wiele nauczyć o ich wychowaniu.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie , że zaczynacie od nowa z frisbee .Jak teraz jest ok to na pewno Wam się uda . Najważniejsze jest to żeby się nie poddawać . Ja kocham ten sport <3
    A jaką karmę dawałaś Amoorkowi ?
    U mnie jest tak samo , że pies się słucha tylko mnie :D
    Też mnie to zastanawia jakby mój pies zareagował . Niedługo będziesz miała Owczarka to się przekonasz :)
    Życzymy powodzenia i pozdrawiamy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawałam Wolfsbluta z dzikiem i po niej się rozchorował.

      Usuń
    2. Nie wiadomo jak będzie reagował na inne karmy , więc trzeba coś próbować .
      http://modernpet.pl/index.php - z tego sklepu może coś wybierzesz bo tam są marki tylko najlepszych karm bez zbóż .:)

      Usuń
    3. Coś poszukam, dzięki wielkie :)

      Usuń
  3. Problemy z przewodem pokarmowym mamy również my. Długo szukałam Fudziowi karmy, którą mógłby przyswoić sobie jego żołądek. Szukałam wśród najlepszych i najdroższych karm, bo w sumie tak podpowiada rozum. Znalazłam jednak na jednej "z najniższych" półek sklepowych- Purina Friskies Junior. Niby zwykła marketówka, świństwo na oko, a jednak... Fudzi jest w stanie tylko ją zjeść bez żadnych późniejszych problemów. :)
    Mam nadzieję, że i wy znajdziecie odpowiednią dla siebie dietę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ta karma ma za mało mięsa w składzie i co za tym idzie, zamieni nam mięśnie w tłuszcz :c
      Ale super, że wy znaleźliście karme cud :)

      Usuń
  4. Super że zaczynacie z frisbee od nowa ;p zdjęcia są fajne i jakość tak samo xD pozdrawiam i powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie, że zaczynacie od nowa.! :)
    Miło jest powtórzyć, a potem patrzeć czy psiak coś zapamiętał i umie wszystko... :)
    Dziękujemy za komentarzyk u nas :)
    A co do karmy to może coś tu znajdziesz, są tu chyba też te najlepsze karmy :

    http://www.mall.pl/karma-psy/?av=1&gclid=CL7R09_FsrMCFYpY3godG3MADg

    Na tej stronie przy karmie też powinny być opis dla jakich psów i jakie mają problemy.. :)
    I piszą która byłaby najlepsza. :)

    Pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tych ciekawi mnie tylko Acana Lamb&Apple.
      Ale dziękuję :)

      Usuń
  6. To nie pozostało nam nic jak życzyć sukcesów we frisbee :D ! Przewód pokarmowy .. Mamy to samo -bardzo ciężko znaleźć dla mojej Cziki coś odpowiedniego . Nie dość że jest wrażliwą suczką to na dodatek ma alergię na gluten i jest cholernie wybredna . Kupiliśmy jej teraz Butchers'a -wiem ,że jakość nie powala (30% mięsa) ,ale na razie jej smakuje . Jak zje tą to kupimy Brit Care Salomon All Breed . Z tego co czytałam ,w ulotce ,którą dostałam jest bardzo dobrą karmą . Jest hypoalergiczna (z łososiem i ziemniakami dla bardzo wrażliwego układu trawiennego) ,wspomaga mikroflorę jelitową, wspomaga jakość sierści i skóry ,wspomaga odporność, i ma : "czynnik przeciw starzeniu się" . To co tu wypisałam ,przepisałam z ulotki . Dodam ,że karma dostępna jest w opakowaniach 12,3,1 kg ; ).
    Przepraszam za tak długi komentarz .

    Będziemy zaglądać częściej .
    W wolnej chwili zapraszamy do nas:
    http://beagle91.blogspot.com/
    Pozdrawiamy,Ala i Czika .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co lubię długie komentarze :)
      Niestety Amoor Brita nie lubi..

      Usuń
  7. Dobrze Wam idzie ;)
    Życzę dalszych sukcesów.
    A co do tematu karm - nie za bardzo jestem w nich obyta,dlatego wolę nie doradzać ;>
    Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. E,tam. Zdjęcia nie są najgorsze, widać że dzieciakom i Amoorowi się podobało!

    OdpowiedzUsuń
  9. Amoor daje rade! :D Życzymy sukcesów ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie jest powtórzyć trening i zobaczyć czy pies coś pamięta.
    Zdjęcia nie najgorsze, widać że Amoor miał frajdę :)
    Życzymy sukcesów w frisbee :P
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Huhu, moje frisbiczki w akcji :3
    cieszę się, że sprawdzają się :) powodzenia, powodzenia i jeszcze raz powodzenia! :D
    ciotka od frisbee całuje Amoorasa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się sprawdzają :)
      Dziękujemy :)
      Przekażę :*

      Usuń
  12. Kierując słowa zwłaszcza do fragmentu:
    "Ostatnio myślałam co to by było gdybym miała takiego małego szczylka Westa. Jak Amoor by na niego zareagował i czy popełniłabym te same błędy wychowawcze co z Amoorem."
    Mogę powiedzieć, iż z doświadczenia wiem, że każdy kolejny pies z reguły ma się lepiej. Zazwyczaj nie popełniamy już z nim tych błędów, które popełniliśmy z jego poprzednikiem. Jeśli już się zdecydujesz na małego westika, to życzę wytrwałości w bieganiu z mopem, uwierz mi, można sobie tym wyrobić taką kondycją, że "hoho"!:)

    Pozdrawiam gorąco i w razie nudy zapraszam do przeczytania naszego nowego posta:)
    gabi-moja-wariatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amoor jak był mały to sikał na matę, to prawda dość długo, ale na matę więc z mopem nie latałam :)
      I tak prędzej szykuje się ON-ek niż West ^^

      Usuń